poniedziałek, 21 listopada 2011

mini haul.

Byłam ostatnio na małych zakupach. W rossmanie na szczęście znowu była promocja na jedwab z firmy Biosilk, bo już miałam końcóweczkę. Także kupiłam 3 buteleczki na zapas. :)
Jako że jestem totalną lakieroholiczką nie było możliwości żebym czegoś nie kupiła. Pierwszy lakier to miss sporty Lasting colour nr 41- czerwień, której piękna niestety nie udało mi się oddać na zdjęciu. Jednak po lakierze spodziewałam się czegoś lepszego. Miałam już kiedyś lakiery z miss sporty, ale ten jest wyjątkowo ciężki w użyciu ze względu na słabe krycie. No ale cóż, najwyżej nałożę 3 warstwy :D

Drugi lakier jest z wibo -your fantasy i to jest numerek 205. W świetle sklepowym wyglądał jakby miał wykończenie kremowe, ale w domu okazało się, że ma w sobie takie brokatowe drobinki, więc trochę czego innego się spodziewałam po nim. Mimo wszystko jestem z niego zadowolona, już teraz wiem, że będzie gościł na moich pazurkach długi czas. :) W rzeczywistości kolor jest bardziej beżowy niż na zdjęciu.
 No i jako ostatni róż z wibo w kolorze nr 1. Nie ma co gadać jest po prostu  świetny. :)

i mały swatch:

Od jutra czekają mnie matury próbne. Już teraz wiem, że to będzie totalna porażka. Chciałabym już mieć ten rok za sobą, nie mogę się doczekać najdłuższych wakacji w życiu. Ale marzenia marzeniami, pora wracać do rzeczywistości.
Buziaczki.
                                                                                                                                                             Asia.

1 komentarz:

  1. bardzo lubię ten jedwab, ale nie znosze gdy kosztuje 10 zł, czasami w promocji można go dorwać nawet za 3,99 zł :) i też zawsze kupuję wtedy na zapas. Ten róż do policzków mam, i jestem z niego zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń