Ze względu na to, że nie mam zamiaru przed studniówką iść do fryzjera czy kosmetyczki powoli zaczynam się nad tym zastanawiać. Nigdy nie maluję się jakoś mocno- nawet na imprezy. Postanowiłam, że może taka odmiana byłaby fajna na studniówkę i o oto, co dziś wymyśliłam:




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz